Płazy, ptaki miasta 15.11

Dzisiaj zupełnym przypadkiem, znalazłem w naszym ogrodzie moje marzenie, hibernującą traszkę zwyczajną. W rzeczywistości zakopała się bardzo płytko, i szybko po zrobieniu jej paru zdjęć położyłem ją blisko spulchnionej ziemi. Rozkopała ją, i w oka mgnieniu zniknęła pod ziemią. W stogu liści w naszym ogrodzie, hibernuje też prawdopodobnie jeż. Lepiej takich stogów nie rozkopywać, boCzytaj dalej „Płazy, ptaki miasta 15.11”

Ptaki miasta 13.11

W ramach kontynuacji postów o kępie potockiej, pragnę dokładniej opisać Zielonkę. Jej nazwa wzięła się w rzeczywistości od zabawnej pomyłki. Otóż zachwyceni hojnością powitania kępy, zmyleni przez jednolity dziób ptaka stwierdziliśmy że młoda kokoszka którą widzieliśmy, była zielonką. Najbardziej zapamiętały widok przedstawił chruściel skaczący po drzewach na wyspie. Od tego czasu więc nazywaliśmy więc ówCzytaj dalej „Ptaki miasta 13.11”

Ptaki miasta 13.11

Dzisiaj krótka notatka o ptasiej ważności kępy potockiej: Dlaczego kępa potocka jest ważna dla warszawskich ptaków? Wisła w Warszawie wciąż jest dzika- dużo jest na niej łach, na jednej stronie brzegu wciąż rzadko pojawiają się ludzie. Mimo wszystko spokojne starorzecza i jeziora są bardzo lubiane przez ptaki. Jeziorko czerniakowskie i stawy raszyńskie są bardzo ważne.Czytaj dalej „Ptaki miasta 13.11”

ptaki miasta 12.11

Dzisiaj był niepowtarzalny dzień. Wstaliśmy rano aby pójść na kępę. Tym razem mama i ja postanowiliśmy pokazać zimorodka jej mamie. Poszliśmy więc rano, przygotowani na zobaczenie klejnocika. Pierwsze co zobaczyliśmy to bardzo dziwne, żółto białe punkty w stadzie krzyżówek, łysek i śmieszek. Jak podeszliśmy okazało się, że były to nurogęsi!!!To bardzo rzadkie ptaki, które widywaliśmyCzytaj dalej „ptaki miasta 12.11”

Ptaki miasta 10.11

Dzisiaj rano, jak zwykle byliśmy na Kępie. Udało mi się najbliżej w życiu podejść zimorodka, i zrobiłem mu udane zdjęcia. Poza tym, dokarmialiśmy piżmówkę, która została sama na lodzie (jeżeli jej nie odłowią jak reszty piżmówek przed zimą, to na lodzie zostanie dosłownie). W dodatku piżmówka od sierpnia, dzień i noc skubie skrzydła, wymienia pióraCzytaj dalej „Ptaki miasta 10.11”

Ptaki miasta 09.11.2020

No cóż, dużo się działo. Aż za dużo, żeby po tak długiej przerwie wszystko dokładnie opisać. Wpadłem jednak na pomysł, że można opisać pojedyncze sytuacje dookoła najrzadszych gatunków. Dlatego krótki opis sytuacji od wilgi w Warszawie aż do dziś- Podkarpacie-do drugiej połowy września (od drugiej połowy lipca, więc dwa miesiące). Druga połowa września Warszawa, odCzytaj dalej „Ptaki miasta 09.11.2020”

ptaki miasta 18.07

Dzisiaj jest ostatni dzień tej części akcji „ptaki miasta”. Wczoraj poszliśmy na kępę potocką aby się pożegnać i czekały na nas aż trzy prezenty. Na początek wypłynęła malutka kokoszka wpływając w trzciny i przypatrując się nam jednym okiem. Później kiedy doszliśmy do końca kępy czekała nas jeszcze jedna niespodzianka: na brzegu siedziała samica mandarynki zCzytaj dalej „ptaki miasta 18.07”

ptaki miasta 17.07

Dzisiaj chciałbym powrócić do wydarzenia którego nie opisałem ale było wyjątkowe. Nieco ponad tydzień temu udaliśmy się na kępę o piątej rano. Widzieliśmy rokitniczkę i podlota sikory modrej więc właściwie ciekawe stworzenia. Kiedy jednak mijaliśmy duże trzcinowisko usłyszeliśmy wyraźne „wor wor wor”. Ja twierdziłem że to bąk a moja mama że to żaba i ruszyliśmyCzytaj dalej „ptaki miasta 17.07”

ptaki miasta 11.07

Niedawno doszliśmy do wniosku że kolejnym miejscem, którego przed ostatecznym, definitywnym końcem akcji nie odwiedziliśmy jest jeszcze żoliborska część Wisły. To dość od nas niedaleko i doszliśmy tam około dziesiątej. Setki jerzyków unosiło się tuż nad wodą i c e n t y m e t r y przed nami. Po bulwarach radośnie biegały teżCzytaj dalej „ptaki miasta 11.07”

ptaki miasta (albo raczej gady) 06.07

dzisiaj idąc ścieżką przez kępę potocką martwiła niejedna rzecz. Ostatnio kiedy byliśmy na kępie nie widzieliśmy prawie nic i obawiałem się, że nic już z biednej kępy potockiej nie wyciągniemy. Trochę pocieszyliśmy się jak usłyszeliśmy hordy głodnych trzciniaków w gnieździe ,ale trzeba by mieć nie lada „trzcinołamacza” żeby je sfotografować. Kilka metrów za mostem GrotaCzytaj dalej „ptaki miasta (albo raczej gady) 06.07”