Lipcowe latarenki

Co roku na przełomie czerwca i lipca na łąkach pojawiają się wieczorami piękne, latające latarenki wyglądające niczym z jakiegoś filmu animowanego. Nazywa się je różnie- robaczkami świętojańskimi, robaczkami świętego Jana, świetlikami. Mało kto jednak wie, że w rzeczywistości te małe istoty zwą się iskrzyki.

Świecąca samica iskrzyka

Na całym świecie roi się wprost od przedstawicieli rodziny świetlikowatych. Są to w większości dosyć niewielkie chrząszcze, które charakteryzują się posiadaniem wspaniałych, biologicznych latarenek. Jedne świecą lepiej, inne gorzej- akurat nasze iskrzyki należą do tych najładniej świecących. W zdecydowanej większości są to jednak owady tropików, z którymi się z resztą kojarzą. Gatunki, które zamieszkują Polskę są jednymi z najbardziej północnych świetlików na świecie. Jest też ich u nas dosyć niewiele, bo zaledwie trzy gatunki- iskrzyk, świetlik oraz świeciuch. Zanim jednak podejdziemy do opisywania poszczególnych gatunków, opiszmy specyfikę przykładowego świetlika.

Świetliki są zwierzętami o stosunkowo wyraźnym dymorfiźmie płciowym- chodzi o to że samiec dość znacznie różni się od samicy. Samica przypomina larwę- nie ma skrzydeł, pokryw skrzydłowych za to jest podłużna i segmentowana. Samczyk za to dużo ładniejszy, przypomina przeciętnego chrząszczyka. Jest niewielkim, zwykle szarym stworem który świetnie lata. Larwa z kolei przypomina samicę, jest jednak nieco większa. Co ciekawe larwy polskich świetlików żywią się… ślimakami. Dorosłe za to nie jedzą nic- skupiają się na świeceniu.

Spód ciała samca iskrzyka

Samiec iskrzyka

No dobrze, to zacznijmy od iskrzyka. Iskrzyki są najpowszechniej widywanymi świetlikami. Pojawiają się na przełomie czerwca i lipca, w tzw. noc Świętojańską (skąd nazwa robaczek świętojański). Świecą zarówno samce i samice, chodź te drugie dużo mocniej bo świecą całym swoim ciałem. Nie widujemy ich tak często, bo zwykle siedzą gdzieś przycupnięte w mchu czy trawach. Natomiast samce w tym czasie latają. Są bardzo zwrotne i stosunkowo szybkie, zwykle latają w grupach. Świecą światłem ciągłym- nie mrugają, co jest dość rzadkie. Co pewien czas jednak gaszą latarenki aby po chwili znów je zapalić. Niestety dorosłe nie długo raczą nas swoimi występami bo żyją zaledwie około 2 tygodni. Wcześniej składają jednak jaja, które co ciekawe… też świecą! Świecą też i larwy, które polują na ślimaki.

Samica iskrzyka

Narządy świetlne- dwa białe pasy u samca iskrzyka

Następny gatunek to świetlik. Ten jest najbardziej znany z nazwy, ale zwykle przepisuje się ją niesłusznie iskrzykowi. Przede wszystkim jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, czy świecące latające światełka należą do świetlika czy iskrzyka to ZAWSZE będą należeć do tego drugiego. Rzecz w tym że u świetlika świecą tylko samice, a te, jak wiadomo nie latają. Samice świetlików są nieco większe od tych iskrzyków. W odróżnieniu od nich świecą nieco mocniej, i chętnie eksponują to światło wspinając się na czubki roślin. Larwy klasycznie żywią się ślimakami. Je można dość łatwo spotkać w dzień pod kamieniami czy w ściółce leśnej.

Świecący samiec iskrzyka

O ostatnim gatunku naszych świetlików wiemy najmniej i jest najbardziej tajemniczy oraz najrzadziej widywany. Świeciuch, bo o nim mowa to dość dziwny świetlik. Przede wszystkim obie płcie- i samce, i samice mają zredukowane skrzydła, są nielotne i przypominają larwy. Owszem, świecą, ale słabo i niezbyt intensywnie. Żyją gdzieś w ściółce leśnej i trudno je dostrzec, a na dodatek są dość rzadkie i zamieszkują zwykle głębokie odstępy lasów. Niestety świeciuchów nie miałem jeszcze okazji widzieć, a szkoda, bo to piękne i ciekawe stworzenia, które niesprawiedliwie są bardzo mało znane i wręcz zmarginalizowane. Na dodatek odstępstwem są też larwy, bo zamiast polować na ślimaki te zjadają dżdżownice, które są dość niewielką ofiarą (jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało przy tak małych owadach)

Świecąca samica iskrzyka

No dobrze, ale to jak świetliki świecą? Nic prostszego! Albo w zasadzie: nic trudniejszego…

W konkretnych miejscach w ciele świetlika keratynowy pancerz owada jest pozbawiony pigmentu, w konsekwencji całkiem przezroczysty. Wygląda to jak jakaś wada barwna, ale gdy zajrzy się pod pancerz zaczyna być zrozumiałe, dlaczego tak jest. Znajdują się tam zbiory komórek, ale dość specyficznych komórek, bowiem oprócz klasycznych elementów „umeblowania” komórki, jak jądro, mitochondria czy cytoplazma w której to wszystko się unosi znajduje się pewien związek chemiczny- lucyferyna. Ma on pewną właściwość- gdy reaguje z tlenem, ta egzoenergetyczna reakcja wyzwala bladozielone światło, a za to nie wydziela ciepła. Jak natomiast do komórek doprowadzić tlen, który będzie reagował z uwięzioną w środku lucyferyną- tlen przenoszony przez organizm owada odpada, dlatego że trafia on bezpośrednio do mitochondria. To też proste! W organizmie świetlika znajdują się specjalne rurki które doprowadzają powietrze, w tym i tlen. Owad może je wedle swojej woli zamykać bądź otwierać, zatem gasić i zapalać światło. Jest jednak jeszcze jeden szkopuł. Reakcja lucyferyny z tlenem jest powolna i nieefektowna, zatem potrzebny jest katalizator- substancja która mniej lub bardziej znacząco przyśpieszy jej przebieg. Tu pojawia się… do kompletu, lucyferaza! Teraz światło jest już mocne, wzmacniają je jeszcze odbijające je kryształki kwasu moczowego.

Zatem jak zaprosić świetliki do swojego ogrodu, i jakie siedliska one preferują? Skupie się tu tylko na iskrzykach, bo to one są najpowszechniejsze. Otóż iskrzyki wbrew pozorom mają całkiem duże wymagania. Z zasady świecą nad łąkami, polami, nieużytkami, trawnikami etc. ale tak naprawdę ich występy powinna wzmacniać ciemna ściana lasu, dlatego iskrzyki zawsze wybierają fragmenty łąk blisko lasu. Nie może być to jednak trawnik koszony do gołej ziemi, bo tam pokarmu nie znajdą larwy. Nie może to być też ogród gdzie wykłada się trutkę na ślimaki czy w ogóle ich nie ma, z tego samego powodu. Na dodatek niemile widziane są wszelkiego rodzaju lampki, światełka etc. które zakłócają występy i dezorientują iskrzyki. Oczywiście z wiadomych względów nie może być też żadnych pestycydów. Iskrzyki zaczynają świecić zwykle niedługo po zapadnięciu zmroku a kończą po północny.

Młoda kamionka podziwiająca występy iskrzyków

Opublikowane przez Światopełek

Owner of Harklowski Park Narodowy Site https://www.instagram.com/invites/contact/?i=z0pzzk4sr7ku&utm_content=7ks8hzr Author of drawings from site urszulka_i_swiatopelek Author of photos from site parknarodowy

2 myśli w temacie “Lipcowe latarenki

  1. „Świetliki” pamiętałem z dzieciństwa, kiedy to mieszkałem w miejscowości niedaleko lasu. Od tamtego czasu ich nie spotkałem. Aż w tym roku okazało się, że sporo ich lata w okolicy mojego osiedla we Wrocławiu (prawie centrum miasta, ale w sąsiedztwie rzeki) oraz wokół ogródków działkowych, gdzie mam swój ogródek (niedaleko lasu). Te małe robaczki tworzą na prawdę piękne widowiska.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: